VPS – noc grozy!

Początkiem roku podjąłem męską decyzję, migruje do Dockera przed końcem 2017 roku. Wczoraj ok 22:00 wykonuję sobie deploja na serwer (Laravel), a tu trach problem. Memmory_limit w php. Ano to się zwiększy w końcu sobie administruję sam!. Vim -> /memory_limit -> e -> 256M -> ESC -> :wq. Brak efektu! WTF! Aaa restart indianina pomoże… TRAHHHH padł serwer WWW!

Aaaaaaaaaa i co teraz tyle stron projektów. OhFuck() ->BLOG!

Dwie godziny walki z g____m, nic żadnego konstruktywnego rozwiązania  a tu zegar tyka pora spać strony nie działają…Laravel

Chwile po tym.

shutdown

*

*

*

start

loading…

sytem started.

Oh fuck spałem! – a problem się nie naprawił.

Po paru godzinach kolega zasugerował backup and reinstall apache.

Tak po tym działa, jeszcze przywracanie konfiguracji.

Ewidentnie pora pozbyć się tego potwora, i w końcu popływać z wielorybem.